" />

i-nauka - blog edukacyjny

04/11/2007

Będąc Geniuszem

Kategoria wpisu: Edukacja, Języki, Mity, Nauka, Ortografia, Pisanie, Studia, matura, streszczenia — admin @ 16:35

Będąc Geniuszem

autorem artykułu jest Nikodem Marszałek


?Nie istnieje ktoś taki jak urodzony geniusz,

istnieją natomiast metody i techniki

wyzwalania z człowieka ukrytego potencjału.

Czy jesteś gotów?

Jeśli tak załóż więc okulary przeciwsłoneczne,

aby wyzwolona siła nie oślepiła i Ciebie?


Nikodem Marszałek





Psycholog radziecki S. L. Rubinsztejn pisze w pracy pt. ?Podstawy psychologii ogólnej?: ?Można stwierdzić określoną kolejność chronologiczną występowania twórczych zdolności. Wcześnie występują talenty artystyczne, przede wszystkim muzyczne (..). Przykładem bardzo wczesnego występowania twórczości muzycznej mogą być: 3-letni MOZAR, 4-letni HAYDN, 5-letni MENDELSOHN, 8-letni PROKOFIEW, 11-letni SCHUBERT, 12-letni WEBER, 13-letni CHERBINI.

Jednakże z bardzo małymi wyjątkami twórczość samodzielna, mająca wartość obiektywną, przejawia się dopiero w 13 roku życia.



W sztukach plastycznych zdolności twórcze przejawiają się nieco później, przeciętne około 14 roku życia. U FAFAELA GREUZE?A wystąpiły one w 8 roku, u GIOTTO i VAN DYCKA ? w 10, u MICHAŁA ANIOŁA ? w 13, u DUREA ? w 15 roku życia.

W dziedzinie poezji skłonności do pisania wierszy przejawiają się bardzo wcześnie, ale twórczość poetycka o walorach artystycznych zaczyna się nieco później (..)



W dziedzinie naukowej twórczości talent ujawnia się w ogóle znacznie później, zazwyczaj dopiero po 20 roku życia. Najwcześniej występują uzdolnienia matematyczne. Prawie wszyscy uczeni, którzy wykazali się pracami przed 20 rokiem życia byli matematykami. Przykładem wczesnego przejawiania się zdolności matematycznych mogą być następujące postacie: Pascal, Leibniz, Newton, Legrange, Gauss, Gaulois i inni?.

Oczywiście nie każdy może dorównać najwybitniejszym, ale każdy może przewyższać przeciętnych i chcieć być wybitnym na miarę własnych możliwości i uzdolnień.

Większość ludzi nie dokonuje w życiu nawet 1/5 tego, na co ich stać. A Ty?



Jest wielu ludzi, którzy badali tzw. psychologię osiągnięć i to nie tylko w dziedzinie finansów i osobistego szczęścia. Najpoważniejsze badania przeprowadził H.C. Lehman, rozpoczął je w 1928 roku, a zakończył dopiero w 1953 roku. Badania dotyczyły wielu najwybitniejszych przedstawicieli nauki, sztuki, literatury, medycyny, sportu, wynalazczości, religii, handlu, przemysłu, rozrywki itp. Odtwarzał on historię życia każdego z tych wybitnych ludzi (po ich śmierci) i badał związek, jaki występował między wiekiem a najwybitniejszymi osiągnięciami. Analizie poddawał wydajność i poziom wyczynów każdego badanego osobnika od lat 15 do 80, dzieląc życie danego człowieka na pięcioletnie odcinki i obliczając odsetek ogólnego dorobku życiowego, jaki w tych właśnie odcinkach czasu został wypełniony, wytworzony lub wynaleziony.



Jaki z tego wynika morał? Nikt nie powinien przystępować do pracy zawodowej czy działalności mówiąc sobie: najpierw ?pobumeluję?, a dopiero jak się ?wyszumię? i użyję życia, to zabiorę się do pracy.





Wiek najwybitniejszych osiągnięć w danej dziedzinie działalności



H.C. Lehman ?Age of Achievement?

Rysunek pojawi się po kliknięciu na odnośnik:

http://img376.imageshack.us/img376/5525/psychologiaosiagniecvd4.jpg





Niestety doktor Lehman nie dożył nowej i fascynującej zmiany. Nie doczekał przejścia z ery przemysłowej w erę informacji. Nowi wizjonerzy i właściciele dynamicznie rozwijających się i w 200-u procentach rozumiejących rynek biznesów internetowych, osiągnęło niebotyczne majątki rzędu milionów, a nawet miliardów dolarów i to przed ukończeniem 30 roku życia.

Czy dzisiaj żeby osiągnąć sukces musisz posiadać biznes internetowy? Czy Twoje projekty musza ujrzeć światło dziennie przed ukończeniem 50 roku życia? Oczywiście, że nie. Czy w wieku 20 lub 60 lat nie masz szansy napisać bestsellerowej książki? Oczywiście, że masz. Czy osiągniesz szczyty w sporcie w wieku 40 lat? Prawdopodobnie nie. Możemy jednak dać z siebie wszystko i jeszcze więcej.

Wierzę, że jeśli znalazłeś w tej tabeli swoją działalność, zyskasz motywację lub będziesz wyjątkiem, który potwierdzi regułę, że:



?Geniusz to 25% wybitnych uzdolnień, 10% szczęścia i 65% twardej, nieustępliwej i pełnej zapału pracy?.





Pamiętasz jak opisałem monoideowość w ?Motywacji bez granic? tzw. ?Idee Fixe? lub jak to przedstawia Anthony Robbins - ?Wybiórczy system aktywacji?? Swoją drogą nie lubię tej nazwy, gdyż jest techniczna i cybernetyczna, lubię natomiast ten cytat: ?Ludzie mądrzy uczą się na swoich błędach, ludzie głupi w ogóle się nie uczą, ludzie sprytni uczą się na błędach innych?. Ile się nauczysz z poniższych zdań?



Czego chcesz od życia? Możesz popatrzeć na swoje życie, na swoje otoczenie i ocenić, co jest dla Ciebie dobre, a co złe. Co to oznacza? Wszystko, co Cię zbliża do tego, czego chcesz, jest słuszne, a wszystko, co oddala Cię od celu, jest niewłaściwe, złe. Bo wszystko się liczy. Miałem kiedyś takiego znajomego, który mówił, że jest na diecie i od pewnego czasu jadł tylko owoce, warzywa itp. Pewnego dnia spotkałem go w cukierni i zapytałem: ?Co z Twoją dietą??, a on na to: ?Dzisiaj się nie liczy?. Podobnie było z kobietą, którą konsultowałem wcześniej, zadałem jej pytanie: ?Jak idzie Ci praca z Tundrukiem?? a ona: ?Dzisiaj go nie wliczam do mojej zmiany?. Wiecie ile ludzi, którzy pragną osiągnąć sukces ogląda telewizję. Ludzi czytających śmieszne lub nijakie gazety lub słuchających cały dzień radia jest jeszcze więcej. Potem mówią, że chcą osiągnąć sukces. Ja się pytam: ?Co Ty robisz ze swoim czasem, tak go marnując??, słyszę w odpowiedzi: ?Ale to się nie liczy?. Na nieszczęście dla tych ludzi natura liczy wszystko.





Pewien mój dawny znajomy powiedział kiedyś:



- ?(..) Przeczytałem wszystkie książki Roberta Kiyosaki i znalazłem w nich odwrotność tego, co Ty promujesz. Robert mówi o różnych specjalnościach, twierdzi, że im ich więcej tym lepiej. Jak się do tego odnosisz??

- Po pierwsze nie sztuka się specjalizować, ale by być najlepszym w tym co się robi. Czy Twoja dziedzina nauki jest jakoś powiązana z pracą jaką obecnie wykonujesz? Czy byłaby możliwość wykonywania tej pracy bez tej wiedzy? Czy w Twoim przypadku większy dochód przynoszą inne dziedziny i specjalności, niż ta powiązana z nauką, zainteresowaniami, pasją? Ile jest osób, które robią to co Ty? Jak się czujesz, gdy ktoś wie tyle samo w firmie co Ty? Czy jeśli zostaniesz zwolniony i nie będzie żadnej możliwości, abyś powrócił do swojej głównej dziedziny życia, oddając się nowej rzeczy będziesz zarabiał tyle samo? Jeśli nie to, po jakim czasie osiągniesz takie zarobki? Ile wysiłku będziesz musiał włożyć, aby być tak dobrym jak w głównej dziedzinie życia? Możesz być dobry w kilku specjalnościach (jest taka dziedzina sportu jak wielobój), ale czy wyniki wieloboistów są porównywalne do wyników osób, które zajmują się jedną tylko dyscypliną przez całe życie. Która jest ich pasją, pracą, życiem i spełnieniem? Po drugie podaj mi dokładnie, gdzie Robert tak napisał?





Leo Beenhackker w którejś z gazet powiedział: ?Piłka w Polsce jest 40 lat w tyle, nie macie infrastruktury, szkół trenerskich. Wierzę, że polscy trenerzy dają z siebie wszystko, ale ja dziennie czytam literaturę fachową, dzwonię do swoich znajomych trenerów, oglądam filmy lub urywki w wykonaniu najlepszych drużyn na świecie, nie widzę tego w Polsce?. Czy Leo jest najlepszy? Na pewno jest na samym szczycie.



Pamiętam jak dziś słowa Roberta Kiyosaki: ?Największym bogactwem, jakie posiadamy dzisiaj, nie jest to, co wiemy, ale to jak szybko możemy zmienić nasze myślenie?. Robert miał na myśli osoby specjalizujące się w danej dziedzinie życia, które są coraz bardziej uzależnioine od niej. Głównym przesłaniem jest brak umiejętności przejścia z jednej działalności w drugą. Drugim, ważnym podmiotem jest ?czynnik zastąpienia? - bardzo ważny temat w psychologii osiągnięć. Innymi słowy - jak duże trudności ma Twój pracodawca lub rynek w znalezieniu osoby podobnej do Ciebie, o identycznych umiejętnościach, osobowości, cechach komunikacji, talentach, walorach przywódczych i wszystkich, innych, ważnych czynnikach. Im ciężej jest znaleźć tak dobrego programistę jak Ty, tak skutecznego menadżera, tym większy Twój prestiż i zarobek. Zadaj sobie pytanie? Co wyróżnia mnie wśród ludzi zajmujących się tym, co ja? Co mogę zrobić, aby zwiększyć swój ?czynnik zastąpienia??



Kilkanaście lat temu, gdy nie były znane techniki szybkiego czytania i czytania fotograficznego, przedstawiono w telewizji publicznej czternastoletniego chłopaka. Reporterka, kadra nauczycielska, rodzice i znajomi podziwiali tego młodzieńca. Czym takim zachwycał? Był w stanie przeczytać w jeden dzień wszystkie dzieła Sienkiewicza i Mickiewicza ze rozumieniem na poziomie 80%. Zabrakło jednego, konkretnego i modelowego pytania? Co ten młody człowiek zrobił, że posiadł takie umiejętności? Program cały czas był w tonie tajemniczości i urodzonego geniuszu, który nagle się objawił! Dopiero po zatelefonowaniu powiedziano mi, że ów chłopak zainwestował setki godzin w naukę szybkiego czytania oraz podjął tysiące prób aktywacji podświadomości zanim znalazł tę, która zadziałała.







Do zobaczenia na szczycie

Nikodem Marszałek










Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czy warto studiować?

Kategoria wpisu: Edukacja, Nauka, Studia — admin @ 16:34

Czy warto studiować?

autorem artykułu jest Tomasz Zienkiewicz


Może się zastanawiasz czy wybrać się na kolejne studia, może po głowie chodzi Ci wybranie MBA, lub zrobienie podyplomowych?



Właśnie obroniłem mojego MBA i chciałbym podsunąć Ci kilka spostrzeżeń z punktu widzenia człowieka, który takie rebusy już miał, ma i pewnie jeszcze będzie mieć :)



W skrócie znajdziesz tu przemyślenia na temat:

- Jakie studia wybrać? Czym się kierować przy wyborze uczelni/kierunki

- Kiedy zacząć studia? Wady i zalety odłożenia studiów w czasie.


Jakie studia wybrać?





Wszystko zależy od tego, po co na studia idziesz.



Jeśli chcesz jedynie przebąkać i zrobić papier to najsensowniej zrobisz wybierając najkrótsze studia na podupadłej uczelni mieszczącej się gdzieś w Pipidówkach w budynku z adaptowanej budki po hamburgerach ? gdzie warunkiem zaliczenia jest jedynie taki intelektualny wyczyn, jak opłata czesnego. Motywacja jest różna ? a bo to się chce poimprezować, a bo rodzice kazali iść, a bo wszyscy idą, albo do wojska się nie chciało itd. W każdym razie takie studia to nie studia a jedynie przeczekalnia i przedłużenie dzieciństwa ? najczęściej w dłuższej perspektywie kończy się to niezbyt ciekawie zmarnowaniem kilku lat, które później trzeba nadgonić.







No a jeśli idziesz by się czegoś nauczyć to odpowiedź jest prosta: wybierz DOBRE studia. Dobre ? najczęściej oznaczają drogie. Czy warto wyłożyć więcej? By nie mieć kaca moralnego albo nie wybrać głupio musisz kilka rzeczy wziąć pod uwagę i przede wszystkim zderzyć z tym czego tak naprawdę po studiach oczekujesz.







Najpierw jednak krótka alegoryja obrazująca sprawę: przykładowo chcesz kupić żelazko.



Wariant a) wybierasz tanie ? by zaoszczędzić na wydatku. Po jakimś czasie prawdopodobnie takie tanie, badziewne żelazko przypali/zabrudzi Ci cenny ciuch. Koszt ciucha (złotówkowy + moralny bo zniszczyłeś swój ulubiony ciuch) najczęściej jest znacznie wyższy od kosztu żelazka. No i of course musisz kupić kolejne żelazko. A na wyjście zakładasz coś niewyprasowanego lub nie tak fajnego. Efekt ? zależy od tego co to za wyjście, ale też może znacznie przekraczać koszt tego żelazka ? np. nieudana rozmowa o pracę, brak pierwszego wrażenia na randce lub po prostu wstyd. Wszystko (oczywiście przekoloryzowane) przez wybór taniego żelazka.



Wariant b) wykładasz więcej pieniędzy ? ale masz spokój.







Podobnie jest ze studiami.



Zobacz ile ważnych rzeczy się kryje za wyborem uczelni/studiów:



1. Czego się nauczysz?



Wiedza może być archaiczna/teoretyczna/nieprzydatna i do niczego Ci się nie przyda. Przykład: czy zaufasz kolesiowi w podartym sweterku, który opowiada Ci o sukcesie na giełdzie? Inny podobny przykład w podobie ? czy zaufasz zakonnicy, która klaruje o wyższości metod naturalnych w planowaniu rodziny nad innymi? Albo się ktoś zna na rzeczy albo nie.



Na uczelni poznańskiej uczyłem się o jakichś antycznych centralach telefonicznych albo o liniach energetycznych ? chyba tylko po to by dać zajęcie ludziom blisko emerytury. Przedmioty zupełnie nieprzydatne.







Słabe uczelnie/kierunki nie biorą zbytnio pod uwagę studentów: jak można zafundować studentom np. zjazd z 5 dużymi egzaminami jednego dnia? Na MBA w Koźmińskim było to bardzo dobrze przemyślane ? kolejne przedmioty zaczynały się z opóźnieniem ? i kończyły w różnych terminach. Nigdy nie było więcej niż jednego egzaminu w ciągu weekendu.







2. Czas! Studia to masa czasu



Uczelnia to kilka lat Twojego życia.



Patrząc krótkoterminowo ? to studiowanie jeśli chodzi o czas ? są jedynie kosztem: zamiast siedzieć na uczelni można zrobić wiele ciekawszych rzeczy. Później jeszcze się trzeba uczyć, albo trzasnąć dyplom. Załamka. Jednak z perspektywy długoterminowej to tak jak inwestycja ? wykorzystasz dobrze ten czas to będziesz żyć z procentów przez wszystkie swoje kolejne lata. Spieprzysz sprawę i źle wybierzesz ? to? tu jest trudniej: nigdy nie dowiesz się ile straciłeś/straciłaś. Koszt utraconych korzyści. Nie będziesz mieć drugiego TY, który będzie punktem odniesienia ? czy ma lepszą pracę? Spotkał lepszą ?drugą połówkę?? Ma lepsze życie? Tego się nie dowiesz. Możesz jedynie porównywać się do znajomych, z którymi Ci się drogi kilka lat temu rozeszły.







3. Wykładowcy. Dają radę?



Jeśli miałeś/miałaś okazję widzieć kilka prezentacji profesjonalistów od szkoleń to zestawienie tego z wykładowcą który usypia jest miażdżące dla słabych uczelni. Np. moja uczelnia poznańska to nie samo zło :) Miałem okazję uczestniczyć w wykładach, które do teraz pamiętam ? dzięki wykładowcom były bardzo odkrywcze i ciekawie prowadzone.







4. Z kim będziesz się spotykał, kogo poznasz



Dobrze jest żyć w otoczeniu ludzi, którzy inspirują. Warto więc spojrzeć na to w jakich grupach studentów przyjdzie Ci żyć. Wiadomo, że na znajomościach ten świat stoi, pracę też dostaje się często z polecenia. Studiowanie z wartościowymi ludźmi nie tylko jest przyjemniejsze na co dzień ? bo ciągle się od nich uczysz ? ale też procentuje w przyszłości.







5. Jaką pracę znajdziesz po studiach



Chyba najlepszym benchmarkiem uczelni jest to, jaką pracę mają absolwenci uczelni ? przecież do tego przede wszystkim mają przygotować studia.







Pewnie znajdzie się więcej czynników, ale te wg mnie są najważniejsze







A teraz z innej strony spojrzenie na edukację?




Kiedy zacząć studiować?





Czyli troszkę o tym czy studia warto odłożyć w czasie, trochę popracować i dopiero wtedy wrócić na wybraną uczelnię



Zalety odłożenia studiów w czasie:



1. Zdobyta praktyka. Wiedza jest bardziej przydatna



Gdy odstawisz na kilka lat pobieranie teoretycznej wiedzy i w tym czasie pracujesz ? to po powrocie na studia, już z doświadczeniem, znacznie więcej chwytasz z tego co podają na uczelni. Możesz odnieść w swoich myślach dane tematy do realnych sytuacji i wyzwań z którymi miałeś do czynienia w pracy. To cholernie pomocne w zdobywaniu wiedzy. Ludzie, którym brakuje doświadczenia zawodowego mają kłopot by powiązać nowe sznurki w jedną całość.







2. Wiesz czego chcesz się uczyć i chcesz się uczyć



Po przerwie chce Ci się studiować, bo po prostu za tym w pewnym sensie tęsknisz ? taki głód wiedzy: zdobywanie nowej wiedzy, poszerzanie horyzontów, nowe perspektywy i nowi ludzie. Oczywiście zakładam, że należysz do tej grupy ludzi, którzy w życiu szukają czegoś lepszego i lubisz poszukiwać nowych rzeczy. Nie jesteś z tych co to ?należy mi się i basta?.



Gdy przez kilka lat popracujesz to też dokładniej wiesz czego oczekujesz po studiach ? co to ma być za kierunek, po co jest Ci potrzebny i czego chcesz się nauczyć. Studia są wtedy odpowiedzią na konkretnie postawione pytanie.







3. Masz więcej pieniędzy. Stać Cię na lepsze uczelnie



Przez czas, w którym nie studiowałeś pracowałeś. Jeśli dobrze wziąłeś się za planowanie swojego życia to i troszkę kaski masz odłożonej. Stać Cię więcej na droższe studia. Droższe, więc znowu z pewną dozą prawdopodobieństwa ? lepsze. Otwiera Ci się po prostu kilka kolejnych kierunków/uczelni ? a w tym wypadku większy wybór to lepsze możliwości :)





Wady rozpoczynania studiów później



1. Nie chce się zacząć.



To już typowa fizyka: z rozpędu jest łatwiej kontynuować cykl studiów niż po pewnym czasie ?wybudzić się?.







2. Coraz mniej czasu, inne sprawy na głowie



Wyobraź sobie że masz małe dziecko, remont mieszkania, restrukturyzację w pracy, projekty do pokończenia. W miarę upływu czasu tych zabieraczy czasu przybywa. Oczywiście można sobie z nimi radzić i właściwie zarządzać czasem? ale na pewnym etapie (okolice ~30tu lat) tych wyzwań jest na prawdę sporo. Ciężko wtedy świadomie podjąć decyzję o dorzuceniu sobie jeszcze jednego obciążenia i wyjąć np. co drugi weekend z życia.







3. Procent składany



Im wcześniej w siebie zainwestujesz tym dłużej będziesz zbierał z tego profity. Szybko uzyskany tytuł otwiera Ci szybciej kolejne drzwiczki kariery i życia. Warto trzymać w ręku jak najwięcej opcji ? wtedy to Ty kształtujesz swoje życie i wybierasz świadomie kolejne kroki. Gdy opcji nie masz ? to nie Ty wtedy decydujesz.





I w końcu zakończenie - długi ten artykuł wyszedł :)



Życzę Ci świadomego wyboru studiów. Z doświadczenia wiem, że warto uczyć się wtedy gdy podawana wiedza będzie Cię ciekawić i wniesie coś w Twoje życie. Nie ma co marnować czasu na męczenie się nad czymś co jedynie frustruje i konsumuje czas.



Powodzenia :)





Autorem tekstu jest Tomasz Zienkiewicz.

Zapraszam na

www.dlasiebie.pl :: rozwój osobisty, kariera, niezależność finansowa - artykuły i forum

www.zieniu.pl - mój blog


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wystąpienia publiczne - czyli niektóre zasady jak mówić ciekawie

Kategoria wpisu: Edukacja — admin @ 16:33

Wystąpienia publiczne - czyli niektóre zasady jak mówić ciekawie

autorem artykułu jest Daniel Bordman


1. Zaskakuj i mów o ciekawych sprawach

Miałem do poprowadzenia warsztaty z wystąpień publicznych na jednej z wyższych uczelni w Warszawie. Warsztat jak warsztat. Przyszła grupa młodych ludzi, którzy chcieli się dowiedzieć jak mówić tak by zaciekawić innych. No i zaczęło się. Zacząłem zajęcia.



Przez trzy minuty opowiadałem monotonnym głosem i o tym, co mało kogo tak naprawdę interesuje, czyli mówiłem o sobie. Opowiadałem jak pracuję, jakich techniki używam i z kim miałem przyjemność pracować.



I co się stało? Większość sali po tych kilku minutach spała. Wtedy zrobiłem zerwanie. Wstałem i powiedziałem głośno z uśmiechem na ustach. ?Nigdy tak nie zaczynajcie?. Zaczynając w monotonny sposób i skupiając się na sobie odkryjecie rewelacyjny sposób by ponieść porażkę.



Co więc robić by zaciekawić?


Musisz wiedzieć, po co ludzie przyszli i realizuj ich oczekiwania. Odkryj ich potrzeby. Jeśli już mówisz o sobie musi mieć to bezpośrednie przełożenie na to, po co ludzie do Ciebie przychodzą.



2. Zmieniaj tempo i rytm

Nie ma nic bardziej hipnotycznego jak to samo tempo i ten sam rytm. Dlatego jeśli chcesz uśpić swoją widownię myślę, że nie warto tego ćwiczyć.



Jeśli jednak zależy Tobie na tym by przykuwać uwagę. Możesz pobawić się z metronomem. Na początku, ustal sobie jedno tempo i przez minutę mów w tym tempie. I co minutę zmieniaj je znacznie. Raz mów wolniej raz szybciej. Następnie zmieniaj tempo już do trzydzieści sekund. Aż dojedziesz do wprawy, kiedy będziesz mógł intuicyjnie to stosować.



Jeśli chcesz popracować nad rytmem, możesz zacząć słuchać różnego rodzaju muzyki. Ta, która potrafi przykuć Twoją uwagę i zaskakuje rozwiązaniami jest dobra. Dlatego bądź w swoich wystąpieniach jak dobra muzyka. Zaskakuj.



3. Normalnie znaczy dobrze


Zapamiętaj te zdanie. Wystąpienie publiczne jest tym samym, co normalna rozmowa. Różni się tym, że mówimy do większej ilości ludzi. Dlatego główne założenia są takie same jak przy normalnym mówieniu. Jeśli więc mówisz i potrafisz komunikować się z innymi to oznacza, że również potrafisz występować publicznie. Tak Od dzisiaj nie mówimy jakimś patetycznym głosem. Możesz też przeczytać o tym w moimi artykule wystąpienia publiczne w pigułce



4. Żartuj i wykorzystuj dane Tobie szanse

Wykorzystuj dane Tobie szanse. Czyli jeśli czujesz, że się pomyliłeś to wykorzystaj te zdarzenie.



Prowadząc szkolenie z wystąpień publicznych jedna z kursantek mówiąc o swojej pracy. Powiedziała, że sprawdzała wszystkie 150 uczelni wyższych na świecie, myśląc o uczelniach polskich. Wiedząc i pamiętając o zasadzie, by przekuwać pomyłki w sukcesy. Szybko dodała. Na pewno jest więcej niż 150 uczelni na świecie. My sprawdziliśmy 150 uczelni polskich. Pod koniec wystąpienia osoby zapytane czy postrzegały te potknięcie jako błąd. Odpowiedziały Nie.



Pytanie czy pomyłki będą tak postrzegane jako błędy czy szybko będą zapomniane zależy tylko od Ciebie. A jeśli zainteresował Cię ten temat możesz zapoznać się także z moją stroną internetową wystąpienia publiczne






Bordman Training - szkolenia wystąpienia publiczne, emisja głosu oraz PR personality.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak wydać książkę??

Kategoria wpisu: Bez kategorii, Edukacja — admin @ 16:32

Jak wydać książkę??

autorem artykułu jest Marek Gawłowski


Swego czasu pisywałem recenzje książek dla różnych wydawnictw. Najpierw były to rzecz jasna czasopisma ? papierowe? a później wirtualne- ze względu na ogólną dostępność i bezstronność.



Znajomi wiedzieli o moim hobby, ostatnio nawet jeden poprosił mnie o pomoc w wdaniu swej debiutanckiej powieści… hm i wtedy pojawił się nie lada problem.

Choć o książkach wiem sporo to jednak nigdy żadnej nie wydałem, ba powiem więcej nawet nie wiem jak wygląda proces wydawania takiej książki. No ale od czego ma się internet. Wpisuje w wyszukiwarce wyrażenie: ? jak wydać książkę? i… tylko 3,6 mln. haseł.

Fajnie, pomyślałem, ale czego się nie robi dla przyjaciół. Poza tym dobrze będzie dowiedzieć się czegoś więcej, niż tylko, o czym jest książka- myślę sobie i zabieram się do przeglądania stron. Niestety większość to fora internetowe gdzie ludzie pytają się innych o to zagadnienie- musi to być popularny temat skoro tylu ludzi szuka na niego odpowiedzi, ale zarazem, co ciekawe, widać, że ludzie nie tylko czytają książki, ale też piszą- co przy badaniach prowadzonych przez media telewizyjne, jest dość, rzekłbym sprzeczne z ich sondażami- no ale nie mi to teraz oceniać. Zostawiam ten problem filozofom i przeglądam dalej i co widzę- tylko kilka ogólnikowych stron, które by w jako taki sposób traktowały ten problem.

Ale na początek to mi wystarczyło, miałem już jako taka wiedzę na ten temat, teraz należało tylko sprawdzić, co jest z tego prawdą.

Na szczęście stare znajomości zostały… zadzwoniłem do kilku znajomych redaktorów z różnych wydawnictw i poprosiłem o spotkania. Na szczęście moja pozycja jako recenzenta jest na tyle ugruntowana, że wciągu paru lat opiniowania wyrobiłem sobie w świecie wydawców niezłe znajomości.

Na spotkaniu oczywiście wyjawiłem powód mojej prośby o spotkanie. Chodziło mi bowiem o zaczerpnięcie ? z pierwszej ręki? wiadomości na temat całego cyklu wydawniczego. Zaraz też zrodził się w mojej głowie pomysł opublikowania o tym artykułu, który by wyjaśnił ? żądnym sławy i pieniędzy ? początkującym pisarzom, co mają zrobić, by na półce księgarni, zobaczyć swoje nazwisko na okładce książki.

Oczywiście w każdym z wydawnictw wygląda to nieco inaczej, jednak większość wymogów wobec początkującego pisarza jest takich samych. Każde poważne wydawnictwo ma swoją stronę internetową i jeśli podejmują się wydawania książek nieznanych autorów udzielają o tym informacji i zamieszczają szczegółowe instrukcje dotyczące tego.



Podstawowa zasada brzmi najpierw napisz a później się martw. Zauważyłem na forach jak i sami redaktorzy sygnalizowali mi pewien problem. Jest tysiące osób, które mają marzenie wydać własną powieść( nasila się to po każdym sukcesie kolejnej książki jakiejś znanej pisarki- przykład J.K. Rowling i jej książki Harry Potter) i mnóstwo z tych osób dzwoni do redakcji lub pisze listy( maile) z pytaniem, że maja prawie gotową lub( o zgrozo), że maja chęć napisać książkę( powieść).

Otóż każdy redaktor powiedział mi to samo najpierw należy mieć napisaną całą powieść a dopiero później martwić się jej wydaniem. Przy czym nie należy martwić się brakiem wykształcenia polonistycznego( o ile nie piszesz ręcznie- ale o tym za chwilę), jeden z redaktorów powiedział, że nawet by nie chciał, aby wszyscy pisarze byli po polonistyce.

Faktem jest jednak, że część poetów i autorów ma takowe wykształcenie, inni także niejednokrotnie posiadają wyższe wykształcenie( co prawda w zupełnie innym kierunku, ale mają) nie brak jest również tych? nie wykształconych? lub ( poprawniej ) mniej wykształconych.

Każdy z redaktorów stwierdził, że jeśli książka jest dobra i dobrze napisana to sama się obroni- jest w tym sporo prawdy.



A więc tak, jeśli już mamy napisaną powieść( ogólnie zwaną książką- choć na taki tytuł zasługuje dopiero po wydaniu) przystępujemy do szukania wydawcy.

W tym momencie należy zastanowić się nad charakterem naszej książki, czy będzie to książka dla dzieci czy może powieść historyczna a może beletrystyka.

Będzie to niezbędne do znalezienia odpowiedniego wydawcy. W dzisiejszym kapitalistycznym świecie wydawnictwa chcąc się utrzymać zazwyczaj specjalizują się w pewnych określonych gatunkach.

I tak wydawnictwo, które wydaje książki dla dzieci nie wyda romansu i na odwrót, także nie należy wysyłać do wydawnictwa kościelnego książki o nucie erotycznej. Należy przeprowadzić ścisły wywiad, co wydaje dane wydawnictwo.

Dzięki internetowi nie ma z tym problemu, wchodzimy na stronę danego wydawcy i patrzymy, jakiego typu książki ma w swej ofercie- a więc jakiego typu książki wydaj.

Gdy już ustalimy listę potencjalnych wydawców stosujemy się ściśle do ich wytycznych, co do wysłania książki( jeśli są takowe podane)- możemy ewentualnie zapytać się telefonicznie o szczegóły np. jaką czcionką ma być napisana, jakie odstępy pomiędzy wierszami, czy ma to być wydruk czy CD itp. - takie szczegóły naprawdę ułatwią czytanie naszej powieści.

I tutaj pojawia się kolejny problem początkujących pisarzy: boją się o kradzież swojego pomysłu( książki ). Jest to całkiem naturalne, bowiem jest to ich ? dzieło ?. To przez nie niejednokrotnie zarwali noc, nie jedli obiadu myśląc by jak najszybciej przelać na papier swe pomysły.



Ale ich obawy nie mają uzasadnienia, który z wydawców chciałby mieć na głowie proces o kradzież książki( pomysłu ), przecież to mogłoby zrujnować jego dalszą karierę w branży. Ci najbardziej bojaźliwi mogą wysłać jeden egzemplarz książki listem poleconym na swój adres i odłożyć zapieczętowaną przesyłkę na półkę( dzięki czemu zawsze będą mogli udowodnić, że to oni są autorem książki- data na stemplu pocztowym) lub w ostateczności zanieść ją do notariusza żeby ten odłożył ją u siebie na półkę( przed czym jednak prędzej potwierdził notarialnie jej przyjęcie- taka usługa będzie jednak kosztować).

I kolejna rzecz, jeśli wydawca pisze, że przyjmuje jedynie wydruki komputerowe to nie wysyłamy mu rękopisu, bo od dłuższego już czasu żadne wydawnictwo ich nie przyjmuje.

I jeśli ma to być cała powieść to też logicznie rzecz biorąc nikt nie chce czytać samego początku i końca tylko całość, by móc rzetelnie ocenić czy książka nadaje się do druku czy nie.

Nie zapomnijmy o ortografii i interpunkcji, szczególnie, że ze względu na konieczność wydruku komputerowego( maszynopisy też są przyjmowane- ale mało kto w dzisiejszych czasach pisze na maszynie) masz możliwość sprawdzenia ortografii i interpunkcji w programie, w którym piszesz swą powieść. Koniecznie skorzystaj z tej funkcji, nawet najbardziej doświadczony recenzent nie doczyta do ostatniej strony, jeśli co krok jego uwagę będą rozpraszać karygodne błędy a brak interpunkcji sprawi, że niektóre zdania będą niezrozumiałe- szczególnie te dłuższe.



A więc jeśli nasza powieść jest już ? dopieszczona?, wydawcy ustaleni( ich wymagania też) to… wysyłamy i… czekamy.

Należy się uzbroić w cierpliwość, wydawnictwa mają dużo różnych ofert a recenzentów mało. Zazwyczaj podczas rozmowy telefonicznej można się zapytać o przybliżony czas potrzebny na zapoznanie się z dostarczonymi materiałami i wydanie opinii.

Przy czym wydawnictwa nie piszą recenzji dostajemy tylko odpowiedź: Pana/i książka nie kwalifikuje się do druku lub zostajemy zaproszeni na rozmowę w sprawie ewentualnego wydania książki.

Wydawnictwa zawsze odpowiadają niezależnie od tego czy książka nadaje się do druku czy nie. Jeżeli nie nadaje się to albo( w zależności od wydawnictwa) przesłany wydruk zostaje nam odesłany albo zniszczony( przy czym niektóre wydawnictwa każą pokryć koszty odesłania), o tym wszystkim jesteśmy informowani wraz z negatywna odpowiedzią. Telefonicznie bądź @ rzadziej listownie.

Prędzej napisałem: ? w sprawie ewentualnego wydania książki?- ewentualnego, dlatego, że do wydania jest jeszcze długa droga. Ale pociesze Was, że prawie wszystkie książki po pozytywnym zatwierdzeniu są drukowane.

W wyjątkowych wypadkach wydawca może zażądać pokrycia części kosztów powołując się na brak pewności sprzedaży książek- jednak zdarza się to bardzo rzadko i należy wtedy mieć się na baczności, bo zdarza się( informacje zaczerpnięte z for internetowych), że wydawcy zawyżają koszty wydania książki, które i tak nie są tanie.

Należy wtedy zorientować się u innych wydawców ile kosztują konkretne etapy produkcji( wydawca podaje nam, które to części produkcji mielibyśmy pokryć z własnego portfela) i jeśli są dużo tańsze niż to podaje? nasz? należy się dobrze zastanowić czy nie jest to jakieś małe wydawnictwo, które swoją działalność wydawniczą opiera głownie o środki finansowe autorów, moim osobistym zdaniem należy takie wydawnictwa omijać, choć….kto wie?

Natomiast, jeśli jest to duże wydawnictwo to sprawa ma się zupełnie inaczej, takie wydawnictwo zazwyczaj wie, co robi, posiada także olbrzymią zaletę: umie rozreklamować dany tytuł- posiada szerokie kontakty w prasie fachowej- co zapewnia możliwość recenzji.

No a jeśli nie napisaliśmy jakiegoś poradnika to bez reklamy i dobrej recenzji ciężko sprzedać książkę. Wydawnictwa rzadko, kiedy dają zaliczkę, cały zysk autora jest zazwyczaj zależny od sprzedaży i wynosi określony %.

Ile, tego ciężko się dowiedzieć, podobno zależy to od konkretnej książki, ale każdy z redaktorów stwierdził, że w Polsce rynek wydawniczy jest niezwykle ciężki dla autorów bez dorobku pisarskiego, poza jak już wspomniałem poradnikami i im podobnymi wydaniami. Jeśli zostaniemy zaproszeni na spotkanie to zazwyczaj zostaje podpisana z nami umowa i omówione wszelkie szczegóły, o kwestii np. okładki decyduje wydawca( oczywiście może się zasugerować naszymi sugestiami- ale zazwyczaj ze względu na doświadczenie i pieniądze, które wykłada, on decyduje; niektóre wydawnictwa mają jednakowe okładki dla książek jednego gatunku- choć ostatnio coraz rzadziej), ustalamy z wydawcą należny nam % i czasami jesteśmy zmuszeni wprowadzić kilka zmian w treści książki( tutaj raczej nie podyskutujemy od tego zazwyczaj jest uzależnione wydanie)wg rad wydawcy.

Cały proces składania, łamania tekstu i produkcji to już problem wydawcy, nam zostaje jeszcze dostarczona przed drukiem do ostatecznej oceny i sprawdzenia i po naszym zatwierdzeniu trafia do druku.

I to był ten optymistyczny scenariusz, a co jeśli dostaniemy odmowną odpowiedź. Są dwie możliwości albo damy sobie spokój albo… wydamy ją własnym nakładem - ale to już zupełnie inna bajka.






Marek ( marketingowy ) Gawłowski

TRADYCYJNY BIZNES ( marketingowy.blox.pl )




Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kursy językowe

Kategoria wpisu: Edukacja, Języki — admin @ 16:32

Kursy językowe

autorem artykułu jest Adam Cieśla


Nauka języka obcego, to nie tylko przekazywanie konkretnej wiedzy o języku, lecz przede wszystkim umiejętność posługiwania się nim w konkretnych sytuacjach życiowych, zarówno prywatnych, jak i oficjalnych czy zawodowych. Dlatego nowoczesne kursy językowe powinny być prowadzone w oparciu o aktualne metody komunikacyjne i uzupełnione o sprawdzone elementy metod klasycznych.



Dzięki położeniu nacisku, od początku, na aktywne używanie języka, a więć dialogi, konwersacje i dyskusje, słuchacz możliwie szybko nauczy się swobodnego porozumiewania w poznawanym języku Ćwiczenia z materiałami audiowizualnymi pozwalają studentom zrozumieć żywy i naturalny język. Wprowadzanie materiału gramatycznego w kontekście oraz utrwalanie go poprzez praktyczne ćwiczenia komunikacyjne, ma na celu już od pierwszych lekcji umożliwić studentom formułowanie poprawnych wypowiedzi. Naturalny strach przed mówieniem znika, pod warunkiem tworzenia względnie małych grup słuchaczy o podobnym stopniu znajomości języka.



Kursy językowe powinny bazować zarówno na materiałach z podręczników renomowanych wydawców jak i własnych opracowywanych na podstawie takich źródeł języka współczesnego jak: literatura, prasa, telewizja czy internet. Możliwość praktycznego sprawdzenia umiejętności uczestnicząc w programie pozalekcyjnym: konwersacjach i konsultacjach pozwala studentom poczuć się pewnie i śmiało nawiązywać rozmowę w obcym języku ze studentami z innych krajów. Ponadto takie rozmowy to świetna okazja poszerzania wiedzy o innych krajach oraz rozbudowywania słownictwa i doskonalenia płynności wypowiedzi.







Tworzenie i pozycjonowanie stron www Kraków - NetArch


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wystąpienia publiczne a stres

Kategoria wpisu: Edukacja, Nauka — admin @ 16:30

Wystąpienia publiczne a stres

autorem artykułu jest Daniel Bordman


Podobno większość z nas wystąpień publicznych boi się bardziej niż śmierci ? nie wiem czy jest to prawdą. Z pewnością prawdą jest to, że myśl o nich sprawia nam wielki lęk. Często myśląc o nich nie możemy spać po nocach. Przewracamy się z boku na bok zastanawiając się czy wszystko nam wyjdzie. A gdy wychodzimy na środek, zaczynamy myśleć o tym by się nie pomylić i by nikt o nic nie pytał. Na szczęście jest możliwe by zmniejszyć ten lęk lub go całkowicie wyeliminować. Pewnie zapytasz jak?



A o to kilka rad jak osłabić strach lub się go pozbyć:



1. Weź głęboki wdech a następnie powoli wypuść powietrze. Zrób tak kilka razy, z pewnością poczujesz różnicę a napięcie powinno opaść.

2. Wyobraź sobie jak wszystkie osoby na sali siedzą w pieluchach i mają u ustach smoczki. Wystarczy, że o tym pomyślisz już jest lepiej

3. Pomyśl o wydarzeniu z przyszłości jak o takim, które już się wydarzyło. Z pewnością będzie łatwiej wyjść na środek.

4. Pobiegaj przed wystąpieniem publicznym. Niektórym bardzo dobrze robi ruch.

5. Medytuj, nie tylko pozbędziesz się napięcia, ale też usprawnisz umysł.

6. Zrób coś głupiego. Np. poskacz wcześniej przez 3 min. na jednej nodze w około jakiegoś pomnika w centrum miasta. Jeśli to zrobisz, nic już nie będzie straszne.

7. Włącz sobie bardzo śmieszną muzykę lub film i trenuj wystąpienia publiczne patrząc lub słuchając tej ulubionej muzyki.

8. Weź na wystąpienie kilku przyjaciół i mów do nich. Oni na pewno będą życzliwi.

9. Rozluźnij ciało. Jeśli będziesz rozluźniony łatwiej będzie Ci utrzymać spokój.

10. Załóż coś, bo będzie powodowało, że będziesz czuł się wyjątkowo. Np. mój znajomy na początku swojej kariery często zakładał krawat, który był wiązany jakimś bardzo skomplikowanym węzłem. Nawet jak mu coś nie szło powtarzał sobie w głowie. Ja mam tak wiązany krawat, którego nikt z was nie umie zawiązać tylko ja. I przez to czuł się wyjątkowy.



Powodzenia!

PS. Jeśli masz jakieś metody, które działają na Ciebie napisz mi o tym. http://www.wystapieniapubliczne.com






Daniel Bordman - specjalista kreowania wizerunku medialnego. http://www.wystapieniapubliczne.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Języki obce

Kategoria wpisu: Edukacja, Nauka, Studia — admin @ 16:29

Języki obce

autorem artykułu jest dominika Tomkowicz


W dzisiejszych czasach języki obce odgrywają olbrzymią rolę w życiu każdego Polaka. Na wymienienie swoich argumentów, nie starczyło by mi czasu. Po pierwsze znajomość języków obcych jest wymogiem dzisiejszych czasów. Dwudziesty pierwszy wiek wymaga wręcz od każdego Europejczyka, a w tym także Polaka znajomości co najmniej jednego języka obcego. Ostatnio bardzo modne stało się nauczanie języków obcych dzieci od samego początku kształcenia, a nawet od przedszkolnych lat. Największą popularnością cieszy się oczywiście język angielski, który wciąż służy jako język międzynarodowy. W dobie dzisiejszych czasów prawie każdy jeden pracodawca oczekuje od ubiegającego się o przyjęcie do firmy znajomości co najmniej jednego języka obcego. Czasami staje się to wszystko przesadą. Języki obce, a zwłaszcza język angielski są po prostu niezbędne do poruszania się po Internecie ? sieci światowej. Nie byłoby sensu międzynarodowości owej sieci, gdyby użytkownik znał tylko swój język ojczysty. Nastała nowa era. Era komputerów ,Internetu. Era języka angielskiego. Internet służy również do nawiązywania kontaktów z ludźmi ze wszystkich kontynentów, ale to nie byłoby możliwe bez znajomości języka angielskiego. Dodatkowym argumentem, dlaczego warto znać język angielski jest fakt, że co drugi program komputerowy tworzony jest w pierwszej wersji po angielsku, a dopiero później tłumaczy się go. Są też inne, równie ważne powody, dla których warto uczyć się języków obcych- nie ma nic bardziej przyjemnego niż czytanie pięknej literatury w oryginale. Dzięki temu można lepiej zrozumieć co autor chciał nam przekazać, gdyż słowa które czytamy płyną prosto z jego serca. Nawet najbardziej doświadczony tłumacz często nie jest w stanie dokładnie odbić zwrotów, które autor chciał nam przekazać. Interpretacja tekstów jest indywidualna i każdy rozumie je inaczej.









Esej- języki obce


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Nie czytaj wszystkiego … tam samo!

Kategoria wpisu: Edukacja, Nauka, matura — admin @ 16:26

Nie czytaj wszystkiego … tam samo!

autorem artykułu jest Paweł Sygnowski


Podstawowym błędem większości osób czytających jest fakt, że czytają one wszystkie teksty z taką samą prędkością.



Przez to narażają się na czytanie tekstów, lub też ich określonych fragmentów, które mają nie wiele wspólnego z tym, co dane osoby chcą osiągnąć czytając określony tekst.



Czytanie wszystkiego z taką samą prędkością skazuje Cię na to, że autor danego tekstu wodzi Cię za nos, a nie odwrotnie. On może powypisywać zupełne brednie i głupoty, a Ty to przeczytasz. Przez to skazujesz się na spędzanie większej ilości czasu na czytaniu różnych tekstów, niż to jest konieczne.



Jak rozwiązać ten problem?



Podstawową sprawą jest analiza czytanego tekstu. A więc zabierając się za czytanie jakiegoś tekstu, poświęć kilka minut, aby odpowiedzieć sobie na takie pytania jak:



- dlaczego chcę przeczytać ten tekst?

- czego chcę się z niego dowiedzieć i po co?



Po sformułowaniu celu czytania wypisz sobie kilka słów - kluczy, czyli słów bezpośrednio związanych z danym tematem. Np. chcesz przeczytać tekst o rodzeniu dzieci, bo chcesz się dowiedzieć, jak odpowiednio przygotować się na poród. Słowa - klucze w twoim wypadku, mogą być następujące:



- poród

- bóle porodowe

- szpital

- położnictwo

- szkoła rodzenia

- itp., itd.



Następnie przeglądnij tekst, który chcesz przeczytać. Przeczytaj spis treści, przekartkuj całą książkę, poczytaj indeks szukając twoich słów - kluczy.



Ta pobieżna analiza pozwoli Ci się zorientować, czy w ogóle w tym tekście możesz znaleźć poszukiwane przez Ciebie informacje, np. jeśli brak jest słów - kluczy w indeksie i / lub spisie treści, to lepiej sobie odpuścić czytanie takiego tekstu, gdyż nie zawiera on poszukiwanych przez Ciebie informacji.



Dopiero teraz zabierz się za czytanie i czytaj tak, jak trzeba, czyli tam gdzie autor pisze konkretnie o tym, co Cię interesuje, tam możesz (a niekiedy nawet powinieneś) czytać wolno i uważnie. A wszędzie tam, gdzie autor pisze ?o dupie Maryny? czytaj szybko, opuszczając poszczególne wyrazy, zdania, a nawet całe akapity i rozdziały.





Czy wiesz, że przeciętny Polak czyta z prędkością zaledwie 200 słów na minutę? Możesz to sprawdzić… i zmienić!






Paweł Sygnowski - autor ebooków edukacyjnych

Praktycznie wszystko

o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czytanie? Tak, ale z celem

Kategoria wpisu: Edukacja, Ortografia, Studia, matura — admin @ 16:25

Czytanie? Tak, ale z celem

autorem artykułu jest Paweł Sygnowski


Wiele z osób czytających dowolne publikacje popełnia jeden podstawowy błąd. Mianowicie bierze się za czytanie bez wcześniejszego ustalenia po co właściwie to robi. Dlaczego to jest tak ważne?



Wyobraź sobie, że chcesz ugotować sobie na obiad zupę ogórkową. Bierzesz książkę kucharską - pierwszą lepszą - i zaczynasz ją czytać od początku do końca w poszukiwaniu tegoż jednego, jedynego przepisu. Czy to jest sensowne rozwiązanie?



Zauważ, że właśnie przeczytałeś ponad 300 stron książki kucharskiej, w tym kilka dobrych set przepisów na przeróżne dania, w tym także zupy i ponadto wyobraź sobie, że wcale nie znalazłeś tego przepisu, który szukałeś. Dlaczego? Bo po prostu czytałeś książkę z przepisami kuchni wolskiej, która nie zna takiej zupy, jak ogórkowa.



Podsumowując straciłeś właśnie kilka dobrych godzin swojego czasu zupełnie bez sensu szukając przepisu zupełnie nie tam, gdzie trzeba. To są właśnie skutki czytania bez celu.



Gdybyś wcześniej klarownie sobie sformułował swój cel - czyli znalezienie przepisu na zupę ogórkową - to wziąwszy tą pierwszą, lepszą książkę kucharską mógłbyś przed rozpoczęciem jej czytania zrobić sobie taką mini-analizę poprzez sformułowanie odpowiedzi na kilka pytań, np.:



- czy w tej książce znajdują się w ogóle przepisy na jakąś zupę?



- czy kuchnia jakiej przepisy ta książka zawiera ?zna? w ogóle takie danie, jak zupa ogórkowa?

- itp.



Jak znaleźć odpowiedzi na takie pytania? To banalnie proste. Po to właśnie jest spis treści, index, wstęp do książki, czy do poszczególnych jej części. Wystarczy tylko dokładnie wiedzieć czego się chce, w oparciu o to dokonać pobieżnej - nawet - analizy tekstu, który zamierzamy przeczytać i to wystarczy, aby w rezultacie zaoszczędzić sobie masą czasu i nerwów.







Czy wiesz, że przeciętny Polak czyta z prędkością zaledwie 200 słów na minutę? Możesz to sprawdzić… i zmienić!





Paweł Sygnowski - autor ebooków edukacyjnych

Praktycznie wszystko

o właściwym użytkowaniu Twojego mózgu



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak kształtować swoją finansową inteligencję?

Kategoria wpisu: Edukacja, Nauka, Pisanie — admin @ 16:24

Jak kształtować swoją finansową inteligencję?

autorem artykułu jest Joanna Wiejak


Jak kształtować swoją inteligencję i osiągnąć finansową niezależność?

Wywiad z dr Andrzejem Fesnakiem




Czy każdy z nas może zostać człowiekiem zamożnym? O korzyściach, jakie może przynieść budowanie swojej finansowej inteligencji i zmiana podejścia do idei wolności finansowej - z dr Andrzejem Fesnakiem, wiceprezesem zarządu PIPUiF (Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych), wykładowcą Europejskiej Akademii Planowania Finansowego i Akademii Ekonomicznej w Katowicach oraz Szkoły Głównej Handlowej rozmawia Joanna Wiejak, Redaktor Naczelny CashFlow&You.



- Czy każdy może osiągnąć finansową niezależność?



AF: Oczywiście, że tak. Każdy może to zrobić. Nie jest ważne jaki ma kolor skóry ani płeć, nie jest ważne skąd pochodzi, gdzie mieszka ani jak wygląda. Niezależna finansowa może być kobieta z garderobą 32 i 48, a także mężczyzna 2 metrowy z bicepsami 70 cm i pan ważący 58 kg przy 162 cm wzrostu. Ważne jest to, co robisz ze swoimi pieniędzmi i kim chcesz być, a nie skąd jesteś. Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu ? czy też Nashville - jak wolą inni. Żeglarze mawiają, że nie jest ważne skąd wieje wiatr, ale dokąd płyniesz. A zatem nie jest ważne skąd jesteś i kim byłeś. Ważne jest co robisz i kim chcesz być. Zostań swoim własnym żeglarzem sterem i okrętem - płyń do niezależności finansowej….



- Jak zostać człowiekiem zamożnym?



AF: Zrozumieć, że finanse to Twój najistotniejszy aspekt życia. Wielu ludzi twierdzi, że pieniądze to nie wszystko. To prawda. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby całe życie je mieć, a w wieku np. 45 lat aż tyle, żeby nie musieć pracować i zajmować się przez lata pomaganiem swojej rodzinie i bliskim oraz akcjami charytatywnymi. Ale tylko ci, co nie mają pieniędzy tak twierdzą, że nie są ważne. Pieniądze to ogromna pozytywna energia. Jest taka gra, która uczy finansowej niezależności. To Cash Flow Kiyosakiego. Należy w nią grać często i dużo. Z przyjaciółmi i rodziną z dziećmi. To bardzo pomoże.



- Jakie korzyści może przynieść zmiana podejścia do idei wolności finansowej?



AF: Przynieść wolność finansową. Nadejdzie taki dzień w życiu, kiedy nie będzie trzeba pracować dla pieniędzy, bo nasze pieniądze będą pracować dla nas. I wcale to nie musi być emerytura. To ma BYĆ RENTA KAPITAŁOWA,CZYLI BĘDZIEMY ŻYĆ Z NASZYCH INWESTYCJI. Wolność finansowa nie jest tym, co media podają i kreują. Nie jest wydawaniem ogromnych pieniędzy przez jakiegoś ekstrawaganckiego milionera jak np. podawane przez prasę zachcianki gwiazd rocka czy filmu. Wolność finansowa to moment, w którym pieniądze z Twoich inwestycji dają Ci przychód większy niż Twoje normalne koszty, które miałeś do tej pory. Jeżeli zatem ktoś zarabiał 5000 zł i potrzebował na życie 3500, to wolność finansowa zaczyna się od tego momentu, kiedy jego inwestycje i pieniądze produkują mu miesięczny przychód na poziomie 3500 zł. Dla prostego przykładu te 3500 zł miesięcznie to 42 000 zł rocznie. Przy 10% stopie zwrotu potrzebny jest zatem kapitał 420 000 zł, przy 7% byłoby to 600 000 zł.



- Co oznacza, że należy budować swoją finansową inteligencję?



AF: Oznacza, że należy się kształcić w zakresie finansów. I nie tylko w sensie takim, żeby studiować ekonomię i finanse. Spotkałem wielu ludzi, którzy mieli zupełnie niefinansowe wykształcenie i nieekonomiczne, a zarządzali pieniędzmi mądrzej i lepiej niż wielu po ekonomii. Księgowy po studiach ma codziennie do czynienia z pieniędzmi i liczy je. Z drugiej strony najczęściej jest albo na etacie, albo prowadzi własne biuro i jest samozatrudniony. Inwestor w nieruchomości np. jeżeli posiada 2 lub 3 lokale, które wynajmuje - nie musi znać zasad rachunkowości - ale ma źródło pasywnych przychodów i może pracować mniej, bo i tak ma z czego żyć. Budowanie inteligencji finansowej to rozwój w kierunku właściwej oceny możliwości życiowych tak, aby wykorzystywać właściwe szanse.



- Czy zmiana postawy mentalnej wystarczy, aby stać się bogatym?



AF: To podstawa działań. Nie robisz w życiu niczego, czego nie chcesz zrobić. Większość ma zakodowany z przeszłości dom rodzinny i model myślenia, że ma uczciwie pracować i oddawać się pracy oraz rodzinie. To bardzo piękne, ale zupełnie niewystarczające dzisiaj, a nawet często bezużyteczne myślenie. W ciągu ostatnich 15 lat życia zawodowego widziałem dramaty wielu takich uczciwych, którzy płakali, bo zostali wyrzuceni z pracy i zaczął się wielki dramat w ich życiu. Tak się poświęcali przecież, a ktoś zdeptał ich zaangażowanie i poświęcenie, i wyrzucił jak wyciśniętą a cytrynę. Jeśli ktoś pracuje cały dzień przez kilkanaście godzin to na ogół nie ma czasu, żeby zarabiać pieniądze. A do tej pięknej postawy ?angażuj się w swoją pracę ?wystarczyłoby dodać tylko dodatkowe elementy. Dbaj o siebie i swoje finanse, znajdź alternatywne źródła zdobywania pieniędzy, cokolwiek by to nie było. Jeśli firma lub sklep jest w 100% zależna od jednego dostawcy to jest to kiepski biznes, bo może skończyć się w oka mgnieniu. Wiec jeżeli moje finanse uzależniam od tego czy szef popatrzy przychylnym okiem albo czy nowa kadrowa mnie lubi, to nic dziwnego, że przeżyję dramat. A to, że mnie wyrzucą z pracy to oczywiste, bo sens ekonomiczny moich działań jest dla firmy ważniejszy, niż moje wierne oddanie i zaangażowanie. Więc jak przestanę być potrzebny, albo ktoś inny będzie lepszy, to po co firma ma mnie trzymać na etacie? Aby być bogatym trzeba tego pragnąć i pracować w tym kierunku - inwestować.





- Dziękuję za rozmowę. Wszystkich zachęcam do zapoznania się również z treścią wywiadu, w którym dr Andrzej Fesnak prezentuje koncepcję Narodowego Programu Edukacji Finansowej. Program, który uczy jak w zaplanowany sposób zostać człowiekiem zamożnym, to dla każdego szansa na lepsze życie i myślę, że warto poświęcić chwilę czasu, aby przyjrzeć się z bliska jego założeniom.





Wywiad z dr Andrzejem Fesnakiem przeprowadziła:

Joanna Wiejak, Redaktor Naczelny CashFlow&You






Joanna Wiejak



CashFlow&You Biznes, finanse, inwestowanie, nieruchomości.

Razem z grupą ekspertów przekazujemy Ci unikalną wiedzę i wspieramy Ciebie na drodze do finansowej wolności.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

« Older PostsNewer Posts »

Strona stworzona przy pomocy WordPress